Faceci to urodzeni zdobywcy, jak poczuja, ze już się nie muszą starać, bo wiedzą, że dziewczynie zależy, to ograniczają milutkie smsy, rozmowy itp. do minimum. Tak naprawdę zazwyczaj
Obecnie, z moją dziewczyną kochamy się średnio 3 - 4 razy w tygodniu (jesteśmy ze sobą półtora roku). Jeżeli Fazik8 kochasz się tak często to chyba zacząłeś nowy związek , bo na początku też miałem tak ostro
18 zagubiona4994 2014-08-04 07:01:54. Odp: Mój facet nie chce sie ze mna kochac, bo boi sie ciazy! Tak, bardzo możliwe że zraniłaś wrażliwego faceta, zabiłaś już coś w nim przez te wyrzuty. Po rozmawiaj z nim, szczerze, o co chodzi.
To co, że nie ma majeranku, śmietany, wszyscy się wiecznie spóźniają i nic nie działa jak powinno. To co! Motyle podrywają się! Znów chce się założyć szpilki, czerwoną sukienkę i tańczyć do białego rana. Radość znów rozpiera i chce się żyć. Tu i teraz! Moi Drodzy, Życzę Wam w 2016 takich właśnie momentów.
Wbrew pozorom poczucie humoru to istotny czynnik dla przyszłości związku. Jeśli nie bawią was te same rzeczy, nie będzie wam razem „za wesoło”. 4. „Boi się” zaangażować. Kiedy twój partner mówi ci, że „boi się” zaangażować, zazwyczaj chodzi mu po prostu o to, że nie chce się zaangażować, ale boi się tobie o tym
Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd. Seksualność to niezwykle ważny element życia człowieka, a w miłości stanowi jeden z filarów szczęśliwego związku. Jednak czasami nie chce Ci się kochać. Zadajesz sobie pytanie, dlaczego tak się dzieje i czy wszystko jest z Tobą OK? Wiesz, że sfera seksualna między Tobą a Twoim partnerem jest bardzo ważna, a gdy zaczyna się psuć, to traci na tym jakość Waszej relacji. Co może stać za obniżeniem Twojego libido? Oto 6 głównych przyczyn, które warto poznać, zanim zaczniesz się niepokoić. Poziom libido odzwierciedla ochotę na seks i jest indywidualną cechą każdej kobiety. To dlatego niektóre z nich mogą kochać się niemal codziennie, a inne odczuwają taką potrzebę raz na tydzień, raz na dziesięć dni czy raz na 2 tygodnie. Jednak jeśli młoda kobieta jest od jakiegoś czasu w związku i ma ochotę na seks jedynie raz w miesiącu – to rzeczywiście rzadko i należy szukać przyczyny takiego stanu kobiecego libidoŻaden mężczyzna nie zaprzeczy, że kobieta jest jedną z najbardziej skomplikowanych i złożonych istot na świecie. Równie ciężko ją zrozumieć, co jej dogodzić. Jednak jeśli chodzi o ochotę na zbliżenia, sprawa jest znacznie bardziej zawiła. Na życie seksualne kobiet wpływa wiele różnych czynników, których nawet same panie często są nieświadome. Oprócz tych biologicznych i psychogennych, seksualność kobiet w dużej mierze kształtuje też wychowanie, wiek czy przebyte ciąże. Nie bez znaczenia jest też stopień bliskości i zaufanie do partnera. Co jeszcze może wpływać na siłę pożądania? Dlaczego kobieta tak często mówi „nie”? Oto 6 głównych przyczyn Hormony – Na aktywność seksualną kobiety w dużym stopniu wpływają przemiany hormonalne. Np. duża ilość estrogenu w organizmie kobiety działa na wzrost pożądania czy zdolność osiągania orgazmu. Z kolei testosteron, także obecny w organizmie kobiet, powoduje zwiększoną reakcję na bodźce. U każdej kobiety poziom tych hormonów jest nieco inny, a to przekłada się na poziom ich seksualnych potrzeb. Znaczenie ma też faza cyklu miesięcznego, w jakiej w danej chwili się znajduje. W pierwszej fazie cyklu i w trakcie owulacji, panie mają zazwyczaj dużą ochotę na seks. Za to w drugiej fazie i podczas menstruacji często czują się rozdrażnione, zmęczone i obolałe, dlatego nawet nie myślą o zbliżeniu z partnerem – tłumaczy ekspert programu „Zdrowa ONA”, seksuolog dr Andrzej Poczucie atrakcyjności– bardzo duże znaczenie dla kobiety ma też to, jak czuje się we własnym ciele i czy postrzega siebie jako osobę atrakcyjną. Nawet takie, z punktu widzenia mężczyzn, błahostki jak kilka dodatkowych kilogramów czy trądzik, mogą powodować, że kobieta wstydzi się swojego ciała, co przekłada się na zmniejszenie poziomu satysfakcji z seksu. Ważne więc, aby kobieta miała poczucie, że podoba się swojemu partnerowi. Warto więc, aby jej mężczyzna zapewnił ją o tym, a czasami ustąpił i… zgasił światło!3. Stres i przemęczenie– natłok pracy, kłopoty finansowe czy problemy w związku nie pozostają bez wpływu na naszą ochotę na seks. Stres w pewien sposób wkracza w nasze myśli przez co kobieta może mieć trudność, aby otworzyć się na doznania seksualne. Zmienia też gospodarkę hormonalną, podwyższając poziom prolaktyny, która blokuje reaktywność seksualną. W tym przypadku pomocna może okazać się szczera rozmowa, czułość i odrobina Przewlekłe choroby– brak zainteresowania życiem seksualnym może być pierwszym sygnałem przewlekłej choroby, np. podwyższonego poziomu prolaktyny, cukrzycy czy nadciśnienia tętniczego. Leki stosowane w chorobach przewlekłych poprzez swoje działanie mogą zaburzać siłę pożądania, a nawet wpływać na zdolność osiągania podniecenia w sytuacjach Styl życia– to czy kobieta jest aktywna fizycznie i prawidłowo się odżywia również może mieć wpływ na libido. Panie, które regularnie uprawiają jakiś sport odczuwają większe pożądanie i chcą kochać się częściej – mają poczucie, że dbają o swój organizm, a to daje im więcej pewności siebie. Jeśli więc kobieta nie odczuwa ochoty na seks warto zachęcić ją np. do wspólnego biegania. To nie tylko wzmocni relację między partnerami, ale też sprawi, że kobieta zrelaksuje się, zapomni o zmęczeniu i nabierze większej ochoty na Antykoncepcja hormonalna – czy to też ma znaczenie?Mężczyźni zazwyczaj nie interesują się tym, jaką metodę antykoncepcji wybiera ich partnerka. Może podejmują z nią decyzję, że będą to właśnie tabletki antykoncepcyjne a nie np. prezerwatywy, ale ostatecznie rzadko który z nich wie, jakie to tabletki i jak należy je przyjmować. Mężczyznę interesuje zwykle to, żeby dana metoda była skuteczna i wygodna. Tymczasem antykoncepcja hormonalna może mieć znaczny wpływ na poziom pożądania, dlatego źródła „kobiecych wymówek” należy również szukać w źle dobranej antykoncepcji. Przede wszystkim mężczyzna powinien zapytać swoją partnerkę, czy jest zadowolona z aktualnie stosowanej antykoncepcji i czy nie odczuwa skutków ubocznych. Jeśli tak, powinien ją też zachęcić do wizyty u ginekologa – spotkanie ze specjalistą będzie dobrą okazją, aby zastanowić się nad zmianą pigułek. Pozytywne działanie na kobiece libido i poprawę stanu skóry i włosów mają np. tabletki na bazie octanu chlormadinonu, co zostało naukowo udowodnione. Warto pamiętać, że większość kobiet chce, aby ich partner zainteresował się kwestią przyjmowanej przez nich antykoncepcji. Pary powinny porozumieć się między sobą i ustalić jakiego zaangażowania oczekuje kobieta – dla jednych będzie to wybór metody, dla innych wizyta u lekarza – dodaje ekspert programu „Zdrowa ONA”, seksuolog dr Andrzej czy Wy znacie jeszcze inne powody? Podzielcie się swoimi przemyśleniami
Gdy Twoim marzeniem jest zajście w ciążę i chcesz wraz z partnerem podejść do starań na poważnie, pewnie masz wiele pytań. Zastanawiasz się, czy prawdopodobieństwo zajścia w ciążę jest większe przy częstszych, czy rzadszych zbliżeniach? Istnieje bowiem opinia, że częsty seks „osłabia” plemniki i tym samym zmniejsza szansę na zapłodnienie. Czy faktycznie w tym przypadku mniej znaczy więcej? Kiedy się kochać, aby zajść w ciążę? Pierwszą rzeczą, którą powinni ustalić przyszli rodzice, jest czas w miesiącu, kiedy najlepiej starać się o dziecko. W tym celu należy określić owulację i dni płodne. Warto zatem prowadzić kalendarzyk lub korzystać z kalkulatorów dni płodnych. Najlepiej zacząć się starać już na kilka dni przed owulacją, gdyż plemniki są w stanie przetrwać w drogach rodnych kobiety przez około 4-6 dni. Odkładanie zbliżenia do dnia owulacji zmniejsza więc szanse na zapłodnienie. Jak często się kochać, żeby zajść w ciążę? Kiedy do zbliżeń dochodzi zbyt rzadko, to oczywiste, że szanse na zapłodnienie są niewielkie. Ponadto pary, które nie śledzą uważnie kalendarzyka, mogą łatwo przeoczyć płodne dni. Co z częstotliwością stosunków w okresie okołoowulacyjnym? Niektóre pary starają się ograniczyć seks w tym czasie, żeby „oszczędzać” plemniki, gdyż wedle niektórych opinii częsty seks osłabia ich jakość oraz ogranicza ilość spermy. Te doniesienia nie są jednak potwierdzone, wręcz przeciwnie – pary, którym zależy na posiadaniu dziecka, powinny kochać się zawsze wtedy, kiedy mają na to ochotę. Specjaliści zalecają, żeby w okresie okołoowulacyjnym do zbliżeń dochodziło codziennie lub co drugi dzień. Pułapką może być jednak poczucie presji i doprowadzanie do częstych zbliżeń „na siłę” tylko po to, żeby mieć dziecko. Takie podejście może okazać się zgubne, bo generuje stres, który nie sprzyja płodności, a ponadto może osłabić ochotę na seks. Pamiętaj zatem, że współżycie powinno być przyjemnością dla obojga i jeżeli nie macie na nie ochoty, poczekajcie na bardziej sprzyjający moment. Co pomaga zajść w ciążę?Obserwacja cyklu, częste kochanie się i unikanie stresu – to podstawowe wskazówki podczas starania się o dziecko. Aby starania te przyniosły pozytywne rezultaty, dobrze jest pamiętać o jeszcze innych aspektach. Przede wszystkim zadbaj o swoje ogólne zdrowie i prawidłową masę ciała, gdyż zarówno niedowaga, jak i nadwaga nie sprzyjają płodności. Poza tym postarajcie się urozmaicać życie seksualne, aby sprawiało Wam jak najwięcej radości. Być może słyszałaś, że najlepszą pozycją wspomagającą zajście w ciążę jest pozycja misjonarska i stosowanie podpórki pod miednicę. To kolejny mit, bo w ciążę można zajść w różnych pozycjach. Im zaś bardziej urozmaicone będzie Wasze życie erotyczne, tym będziecie mieli większą ochotę na kolejne zbliżenia. Jeśli Ty i Twój partner chcecie zostać rodzicami, ale od kilku miesięcy Wam nie wychodzi, nie czekajcie z pójściem do specjalisty. To, jak szybko danej parze uda się doprowadzić do zapłodnienia, jest kwestią indywidualną i nawet kilka miesięcy starań bez rezultatów nie musi świadczyć o poważnych problemach z płodnością. Mimo wszystko, na wszelki wypadek warto się skonsultować. Pamiętaj! Im lepsza będzie ogólna kondycja Twoja i Twojego partnera, tym szanse na posiadanie dziecka wzrosną. Dbajcie zatem o siebie, bądźcie aktywni, unikajcie zbytniego przemęczenia, alkoholu i papierosów, które są szkodliwymi używkami. Przeczytaj również: ? Jak i kiedy zrobić test owulacyjny? ? Cykl bezowulacyjny – przyczyny i objawy Ciąża a grupa krwi Różne grupy krwi rodziców dziecka mogą skutkować konfliktem serologicznym między matką a płodem. W celu zapobiegnięcia takiej sytuacji sprawdza się… Zobacz więcej
« Wróć do tematów ruchac mi sie chce co robic chce mi si rucha co mam zrobi co mam zrobi jak chce mi si rucha codziennie chce mi sie kochac chce sie kochac ale nie mam z kim chce mi sie kochac codziennie co zrobic jesli chce mi sie ruchac co zrobi jak si chce rucha chce mi sie ruchac co mam zrobic co zrobic gdy chce mi sie ruchac ruchac mi sie chce chce mi sie ruchac chce sie kochac codziennie chce codziennie seksu chce sexu codziennie Do góry strony: Co mam zrobić CHCE SIĘ CODZIENNIE KOCHAĆ ALE ... :-(
Niemożność zakochania sięNiedokończone relacje z eksNieodpowiedni faceci i desperacjaNiemożność zakochania sięWszyscy wiemy, że zakochanie to piękny stan, każdy z nas chciałby, go doświadczyć chociaż raz. Jednak z jakiegoś powodu Ty nie potrafisz się zakochać. Nie da się tego zrobić na zawołanie, ale warto sobie pomóc, aby móc kogoś pokochać. Dowiedz się, co powoduje, że mimo świetnych okazji Ty nie zaczynasz pałać do nikogo gorącym relacje z eksWychodzisz na randki z facetami, paru z nich było naprawdę dobrymi kandydatami na stałego partnera, jednak Ty wciąż czujesz, że to nie to. Należy się zastanowić, jaka jest tego przyczyna. Może dziać się tak przez relacje z Twoim byłym. Być może sparzyłaś się na poprzednim mężczyźnie. Związek z nim na początku był oczywiście fantastyczny, do niczego Cię nie zmuszał, wasza relacja szła powolnym rytmem najpierw niewinne romantyczne randki, dopiero potem namiętność. Wydawało Ci się, że skoro nie jest napastliwy i nie nalega, nachalnie na seks to znaczy, że zależy mu na Tobie i myśli o waszym związku poważnie. Niestety rzeczywistość była inna. Partner Cię zwodził, a Ty masz teraz ogromny deficyt zaufania. W zachowaniu swojego potencjalnego przyszłego partnera od razu dopatrujesz się czułych gestów, przytulania, pocałunków, komplementów i poczytujesz je za próby oszukania Cię. Obiecałaś sobie, że nie dasz się więcej na to nabrać i dlatego nie jesteś w stanie zaufać i zakochać się w nowym sprawa jest taka, że po prostu być może nadal kochasz swojego byłego. I to już dużo trudniejszy przypadek. Wiele z nas ma z tym problem, bo wciąż żywi uczucia do jakieś facet z przeszłości i nieważne czy był to długoletni związek, czy tylko przelotny romans, po którym miałaś nadzieję, że będzie z tego ” cos więcej”. Dzieje się tak, szczególnie gdy facet nie zrobił nic złego oprócz tego, że bał się zaangażować. Był czuły opiekuńczy, zabierał Cię na niesamowite randki. Był po prostu Twoim ideałem i teraz, każdemu następnemu facetowi będzie bardzo trudno mu faceci i desperacjaMoże być też tak, że problem tak naprawdę nie tkwi w Tobie i duża część tego, że nie potrafisz, się zakochać leży po stronie facetów, z którymi się spotykasz. Być może są po prostu dla Ciebie nieodpowiedni. Jeden nie wzbudza, Twojego pożądania, inny jest lekkoduchem, którego podejście do życia doprowadza Cię do szału, jeszcze inny po prostu Cię zanudza. Nie możesz przecież zmusić się, żeby ktoś Ci się spodobał, nie obwiniaj się za to. To wszystko prowadzi jednak do kolejnego wniosku, bo może po prostu jest tak, że jesteś zdesperowana i za bardzo chcesz poznać tego jedynego i się zakochać? To bardzo zgubne, ponieważ jeśli całe Twoje życie to jedynie wypatrywanie faceta marzeń i wszystkie swoje plany dopasowujesz właśnie pod to, nic dobrego z tego nie wyniknie. Gwarantuje, że każdy potencjalny kandydat na Twojego przyszłego ukochanego wyczuje Twoją desperację od razu. Powinnaś zatem żyć pełnią życia, spotykać się ze znajomymi, kiedy to tylko możliwe, zajmować się swoimi zainteresowaniami, a wtedy będziesz w oczach mężczyzn ciekawa i jeśli Twoja niemożność zakochania się trwa dłuższy czas, absolutnie się nie poddawaj! Najczęściej bywa tak, że miłość przychodzi w najmniej spodziewanym dla nas momencie. Pamiętaj i powtarzaj to sobie codziennie, że najlepsze jeszcze przed Tobą. Jeśli spodobał Ci się ten artykuł lub korzystasz z mojej wiedzy na swoim blogu lub stronie www to wstaw proszę u siebie link do źródła: Tagi: ⭐ nigdy się nie zakochałam, nie umiem się zakochać po rozstaniu, problem z zakochaniem się, po rozwodzie nie potrafię się zakochać, dlaczego nie mogę się w nikim zakochać,
Wszystkie znamy ten sam mit. To my jesteśmy te złe i złośliwe, to nas wiecznie boli głowa, okres trwa przez 20 dni w miesiącu, a przez pozostałych 10 bierzemy nadgodziny, łapiemy katar, albo akurat w odwiedziny wpada do nas matka. Tymczasem ma on tyle wspólnego z prawdą, co wiadomości, emitowane w TVP. Im częściej czytam jednak Wasze historie, tym częściej myślę, że ból głowy jest jednak chorobą zakaźną. To jest taką, jaką od kobiet zarazili się ich mężczyźni. Kiedy pytacie mnie, co macie z tym fantem zrobić, niespecjalnie czuję się upoważniona do dawania jakichkowiek rad. Każdy związek jest inny – tak, jak inny jest każdy człowiek. Mamy różne temperamenty, potrzeby i oczekiwania, różne doświadczenia i różne fantazje. Jeśli jednak chcecie znać moje zdanie, poparte dotychczasową wiedzą i doświadczeniem, to spróbujmy przebrnąć przez to razem. A zatem – dlaczego facet nie chce się kochać? Opcja nr 1. Po prostu tak ma Pamiętam głośne badania, które mówiły, że faceci myślą o seksie co 7 sekund, czyli – odliczając im 8h na sen – w czasie 16 godzin, z jakich składa się ich dzień, ochota łapie ich 8 tysięcy razy. Później to ponoć zweryfikowano, a naukowcy zeszli do liczby… 19 razy dziennie. Jeśli naczytałaś się podobnych rzeczy, to nie dziwota, że teraz wpadasz w panikę. Natomiast zamiast pijać melisę na uspokojenie, zluzuj i zrozum, że nie każdy facet potrzebuje seksu częściej niż prysznica. Sama znam przynajmniej dwóch szalenie inteligentnych i doskonale wykształconych mężczyzn, którzy w poważaniu mają sprawy łóżkowe, bo uważają, że niepotrzebnie odciągają ich uwagę od tego, co naprawdę ważne. I żaden z nich nie nazywa się Sheldon Cooper. Ba, obaj od lat pozostają w satysfakcjonujących związkach i mieli szczęście spotkać kobiety o podobnym do nich temperamencie. Czy ich życie jest gorsze przez to, że rzadziej się kochają? Oczywiście, że nie. Opcja nr 2. Znudziłaś mu się Czyli Wasz seks stał się dla niego równie ekscytujący, co poranne przygotowywanie kanapek. Wszystko zawsze wygląda tak samo, nigdy nie wychodzicie poza jeden schemat, w łóżku nie macie ze sobą najmniejszego nawet kontaktu, tylko rutynowo odhaczacie już punkt po punkcie, jakbyście na podstawie instrukcji składali właśnie szafę z Ikei. Nie zaskakujesz go, nie pociągasz, a on stracił nadzieję na to, że jest w stanie wykrzesać z tej relacji coś więcej. Jeżeli od początku nie było specjalnych fajerwerków, to najpewniej uznał, że z czasem bardziej Cię już nie rozbuja. Zwłaszcza, że minęła już pierwsza ekscytacja, a Twoje ciało zna raczej na pamięć. Jeżeli jesteście we wczesnej fazie związku, to jest wielce prawdopodobne, że zaraz w ogóle Cię kopnie. Jeżeli jednak jesteście ze sobą już sporo, a do tego wiele Was łączy – jak choćby dzieci czy kredyt – pewnie zostanie, ale straci zainteresowanie. Najpierw będziecie się kochać coraz krócej, potem coraz rzadziej, aż w końcu – wcale. Dlatego jeśli analizujesz łóżkową kondycję Waszego związku, zastanów się, czy może nie po Twojej stronie leży tutaj wina. Opcja nr 3. Nigdy mu nie odpowiadałaś Czyli zakochał się i myślał, że z czasem będzie inaczej, ale to jak z kobietą, która myśli, że jej facet się zmieni po ślubie. Sytuacja trochę beznadziejna i do uniknięcia, jeśli najpierw uprawia się seks, a później bawi się w miłość. Jeśli rozegraliście to w odwrotnej kolejności, rzeczywiście możecie mieć problem. To trochę jak z parami, które czekały z seksem, aż będzie po ślubie. No i wiadomo – ruletka. Jedni się zgrali, inni nie. Dziś pewnie mało kto już tak ryzykuje, natomiast wciąż są pary, które są ze sobą na siłę. I Wy możecie być jedną z nich. Jeśli jednak od początku wszystko jest nie tak, to dlaczego z Tobą jest? Bo na przykład bardzo Cię lubi i zwyczajnie się już przyzwyczaił. Bo ma Cię za świetnego kumpla. Bo się dogadujecie. Bo lubi spędzać z Tobą czas. Albo, co gorsza, jest za leniwy i nie chce się bawić w rozstania i szukanie kogoś nowego. Albo też nie chce Cię skrzywdzić. Natomiast to jest kompletnie bez sensu. Seks jest zbyt ważnym elementem związku, aby próbować go ignorować. Bo albo będzie w Was narastała frustracja, albo któreś skoczy sobie w bok. A żadnej z tych opcji nie życzę. Opcja nr 4. Za ciężko pracuje I nie, to nie jest głupia wymówka. Jeśli Twój mężczyzna jest cholernie ambitny albo sam ma na utrzymaniu dom, to nie dziw się, że zżera go stres. Miliony obowiązków, niespinające się budżety, niezrealizowane cele, podkręcana przez szefa śruba – to wszystko działa destrukcyjnie na jego psychikę, a w efekcie – również na Wasz związek. Postaw się na jego miejscu – chce Ci się kochać, kiedy jesteś zmęczona albo czymś tak bardzo się martwisz? Masz ochotę tarzać się po łóżku do czwartej nad ranem, jeśli o dziewiątej masz ważne zebranie? No właśnie. Może on też nie. Tempo pracy mamy obecnie takie, że Twój facet zwyczajnie może mieć już dość. Z powodu zmęczenia pogarsza mu się samopoczucie, spada poziom testosteronu, a w efekcie – obniża się też libido i ochota na seks. Dlatego czasem rozwiązaniem są po prostu wakacje. Albo chociaż urlop za miastem. Akurat tę opcję łatwo zweryfikować – jeśli daleko od pracy i obowiązków znów wszystko między Wami gra, przyczynę niepowodzeń masz podaną na tacy. I nigdy nie bagatelizuj zmęczenia – jeśli od dłuższego czasu narasta, z Twojego faceta naprawdę może być marny materiał do seksu. Opcja nr 5. Ma problem Na przykład zdrowotny i niekoniecznie związany bezpośrednio z seksem. Chociaż pamiętaj, że takie rzeczy też się zwyczajnie zdarzają. Jak pokazują statystki, po przekroczeniu trzydziestki aż co czwarty mężczyzna ma za niski poziom testosteronu, a co szósty ma problemy z erekcją. I to jest kompletnie normalna sprawa, o czym wprost należy sobie mówić. A i rozwiązanie problemu współczesna medycyna także zwykle zna. Gorzej, jeśli problem jest inny, a Twój facet Ci o tym nie mówi. Albo sam nie wie, co mu jest. Coś go często boli? Skarży się na coś? Gorzej wygląda? A może źle sypia lub wyraźnie schudł? Wyślij go na badania. Ale nie jak terroryzująca dziecko matka, tylko mądra, zatroskana kobieta. Zresztą, profilaktyka każdemu się przyda. Możesz więc niezobowiązująco rzucić, że czas, żebyś sama się przebadała i fajnie, gdyby on zechciał przebadać się razem z Tobą. Nawet podstawowa morfologia pozwoli Wam określić, czy z Waszymi ciałami wszystko jako tako gra. Zastanów się także, czy w grę nie wchodzi nerwica albo depresja. Choroby psychiczne to także choroby i tak samo jak te fizyczne, mają wpływ na Wasz seks. Opcja nr 6. Jest obrażony I tutaj opcje są dwie. Pierwsza jest taka, że oboje wiecie, co poszło nie tak. Może była to zbyt intensywna kłótnia, może padły w niej zbyt mocne słowa. Albo, co gorsza, skrytykowałaś Wasz seks. Może wypomniałaś mu, że nie jest już jak dawniej, że Cię nie kręci, a ostatni orgazm z litości udawałaś. Jeśli tak – ma święte prawo być obrażony. Wtedy po prostu pomyśl, jak skutecznie go udobruchać. Druga opcja jest gorsza, bo sama nie wiesz, czym mu zawiniłaś. Jeśli obrażenie rozciąga się tylko na strefę łóżkową i funkcjonujecie normalnie, a jedynie Twój facet nie ma ochoty na seks, to najpewniej go czymś uraziłaś. Może wyśmiałaś, może przez coś poczuł się urażony. Zastanów się, czy podczas ostatniego seksu wszystko poszło ok, czy może jednak w którymś miejscu przegięłaś. Znam dziewczynę, która w czasie pierwszego razu z nowym partnerem spytała, czy to już. W znaczeniu: czy to już cały penis, bo ona nic nie poczuła. Przecież to nie mogło się udać. Opcja nr 7. Boi się, że Cię nie zadowala Raz, drugi nie przeżyłaś orgazmu. Albo ciągle nawijasz o byłym lub o tym, że mogłoby być lepiej. Nie chwalisz go za nic, za to za wszystko ganisz. Wszystko jest nie tak, wciąż więcej wymagasz, a na każdą jego sugestię lub prośbę reagujesz przewracaniem oczami albo wymownym sapnięciem. Słowem: on widzi, że jest Ci z nim źle. Jeśli ma w sobie dużo samozaparcia albo zechce coś sobie lub Tobie udowodnić – pewnie będzie się starał. Ale co, jeśli nie? Co, jeśli zadziała to na niego demotywująco? Jeśli straci wiarę w to, że jest w stanie Cię zadowolić? Niestety – jeśli Twój facet unika seksu, to możliwe, że się go boi. Że albo boi się ośmieszenia (może zażartowałaś kiedyś z wielkości, wyglądu lub umiejętności jego penisa?), albo boi się, że nie daje Ci odpowiednich orgazmów. Wbrew pozorom, faceci także mają takie lęki. Mogą się też bać porównań z innymi partnerami albo tego, że Wasz seks trwa za krótko. Pamiętaj, że w łóżku nie tylko Ty masz kompleksy. Kiedy Ty zastanawiasz się, jak ukryć przed nim cellulit, on może zastanawiać się, czy po pięciu minutach może dojść już do mety, czy może Ty uznałaś to dopiero za w miarę sensowny start. Opcja nr 8. Boi się ciąży Zwłaszcza, jeśli mocno napierasz. Albo choćby zasugerowałaś temat, a on nie jest na to gotowy. Niezależnie od wieku, ma prawo tego nie chcieć czy – zwyczajnie – się bać. Pół biedy, jeśli wprost, od razu Ci powie. Ale jeśli Cię kocha i za nic nie chce Cię zranić, możliwe, że nie zakomunikował, że pomysł nie wydał mu się najszczęśliwszy. Zamiast tego wykręca się teraz od seksu, byle czasem tej ciąży z tego nie było. I wcale nie musi tak robić jakiś podlotek czy facet emocjonalnie niedojrzały. Czasem lęk przed stabilizacją czy założeniem rodziny jest głęboko ukryty, wręcz podświadomy. Twój facet może świadomie bagatelizować ten temat, ale nie zmieni to faktu, że ten lęk gdzieś tam w nim jest. I to on odbiera mu ochotę na seks – zwłaszcza, jeśli się jakoś specjalnie nie zabezpieczacie. Opcja nr 9. Woli to robić sam Powiedzmy to sobie wprost: masturbacja jest jak najbardziej ok, dopóki nie wybiera się jej zamiast seksu. To znaczy: jeżeli jesteście w związku, a Twój facet woli zadowolić się sam, niż iść do łóżka z Tobą, to najpewniej jest coś nie tak. Zastanów się, dlaczego może nie mieć ochoty na seks? Spójrz na pozostałe z przedstawionych tu opcji, bo najpewniej trafiłaś na problem w pakiecie. W normalnym, zdrowo funkcjonującym związku, seks zawsze jest na pierwszym miejscu. Pewnie, że masturbacja także wchodzi w grę – zwłaszcza, jeśli zaliczacie rozłąkę. Natomiast nie jest ok, kiedy jesteście razem, a Twój facet woli się zamknąć w łazience i jednocześnie twierdzi, że nie pociąga go seks. W tym przypadku niezbędny może okazać się też seksuolog. Możliwe bowiem, że masturbacja wydaje się Twojemu facetowi atrakcyjniejsza od seksu nie z Twojej winy czy z winy osłabienia Waszej relacji, ale np. z racji bodźców czy rytuałów, które jej towarzyszą. Takich, jak np. oglądanie porno. Wtedy orgazm osiągnięty na drodze masturbacji może jawić się jako pełniejszy i atrakcyjniejszy, niż osiągnięty gdzieś przy zgaszonym świetle, do tego pod puchową kołdrą. Ale jeśli to jest przyczyna, to może by tak… pooglądać razem to porno? Opcja nr 10. Ma kogoś Czyli nie tylko rozczarował się Waszą relacją, ale zdążył też znaleźć już kogoś, kto zaspokaja jego potrzeby. A jednocześnie nie zostawia Cię, bo Cię kocha albo nie chce ranić, ewentualnie ma z Tobą dzieci, kredyt lub dom. Sytuacja beznadziejna, ale nie do odratowania. Jeśli bowiem jesteś w stanie wybaczyć zdradę, a on zrezygnować z życia na boku, to może da się to jeszcze poskładać. Natomiast przed podjęciem takiej decyzji 10 razy zastanowiłabym się, czy to ma sens. Dlaczego? Bo zanim zacznie się szukać atrakcji gdzie indziej, to najpierw należy dać z siebie wszystko, aby zawalczyć o to, co jest. Pewnie, że seks jest potrzebny – nie tylko ze względów emocjonalnych, ale i czysto fizycznych. Pomaga rozładować napięcie, pozbyć się frustracji, zminimalizować stres. Natomiast zdrady to nie tłumaczy. Jeśli Twój facet nie chce się z Tobą kochać, bo kocha się już z inną, to może niech z nią robi też już całą resztę. Opcja nr 11. Przestało się Wam układać Last but not least. W Waszym związku coś zaczęło się psuć. Kłócicie się częściej niż dawniej, przestaliście się dogadywać, straciliście wzajemne zainteresowanie. Powodów oczywiście może być wiele: może to praca, przyzwyczajenie, rutyna, nadmiar obowiązków. Efekt jest jednak ten sam: przez to, że nie dogadujecie się w życiu, nie możecie dogadywać się także w łóżku. Pewnie, że są pary, które poprzez seks starają się rozładować napięcie, ale znakomita większość w kryzysie stroni jednak od seksu. Bo zwyczajnie, nie ma się na niego ochoty. Tak samo, jak nie ma się wtedy humoru ani nastroju do żartów. Dlatego tak ważna – niezależnie od opcji – jest zawsze rozmowa. To jedyny sensowny punkt wyjścia. Żeby znaleźć rozwiązanie problemu, najpierw musicie znaleźć sam problem. To tak, jak z naprawą telewizora – nic nie wskóracie, jeśli nie będziecie wiedzieć, dlaczego tak właściwie nie działa. Uważaj jednak na to, jak taką rozmowę inicjujesz i jak ją później prowadzisz. Nie może być oskarżająca ani obwiniająca. Prowadzona w złości ani nastawiona na atak. Musicie nawzajem okazać sobie zrozumienie i wsparcie. Słuchać się i szanować. Pytać, ale i odpowiadać. Związek to zbyt delikatna materia, aby czegokolwiek można się było tutaj domyślać. Dlatego rozmawiajcie ze sobą zawsze i szczerze. A kiedy już opanujecie punkt wyjścia, gwarantuję, że macie ogromną szansę opanować także punkt dojścia. fot. Azrul Aziz/
chce mi sie kochac codziennie